Witam!
Robiliśmy tam wesele w 2010 roku. Z perspektywy czasu uważam, że był to bardzo dobry wybór. Hotel jest stary, ale położony przy samej plaży. Z pokoi świetny widok. Stary hotel, a obsługa młoda i doświadczona. To nas zaskoczyło. Jaki Pan taki kram:) Sal jest kilka, myśmy wybrali tą z widokiem na morze. Jedzenie było bardzo dobre, dużo, nie do przejedzenia. Na miejscu osiągalny właściciel za każdym razem. Dyrektor hotelu cały czas nad nami fruwał, mimo, że tego dnia była jeszcze inna impreza. Mega cierpliwi, opanowani. Ludzie tam pracujący wiedzieli co mają robić. Na miejscu mieliśmy około 140 gości i każdy cokolwiek potrzebował załatwić w recepcji lub w barze miał to zrobione. Denerwowało mnie jedynie to, ciągle podpisywanie jakiś kwitów, ale w sumie jak pomyśle to dobre rozwiazanie. Umowa była zgodna z tym co zamówiliśmy. Poelcamy. Nie podobał się nam parkingowy. Gburowaty i chamski. Ale samochodów tak pilnował, że jak w nocy kuzyn poszedł po ubrania do auta, nie mógł wyjść z parkingu, do czasu aż sami interwenowaliśmy. Ale okazało się że Pan Parkingowy, to stary policjant, i wział kuzyna za włamywacza! W przypadku pytań piszcie na emeila…
Maj to przede wszystkim środek wiosny, dzień matki oraz pierwsze grille i cieple wieczory. Niech Was jednak pozory nie zmylą, gdyż maj to także miesiąc pełen ślubnych ceremonii i hucznych wesel. Choć, wbrew tradycji, nie posiada w swojej nazwie literki „R”, maj cieszy się dużym powodzeniem wśród par młodych. A my, cieszymy, się oddając w Wasze ręce kolejny numer Ś jak Ślub, w którym m.in. relacja z otwarcia nowego studia fotograficznego, pomysł na dzieci na weselu wskazówki dotyczące bukietów i dekoracji ślubnych oraz wiele innych porad!
Witam!
Robiliśmy tam wesele w 2010 roku. Z perspektywy czasu uważam, że był to bardzo dobry wybór. Hotel jest stary, ale położony przy samej plaży. Z pokoi świetny widok. Stary hotel, a obsługa młoda i doświadczona. To nas zaskoczyło. Jaki Pan taki kram:) Sal jest kilka, myśmy wybrali tą z widokiem na morze. Jedzenie było bardzo dobre, dużo, nie do przejedzenia. Na miejscu osiągalny właściciel za każdym razem. Dyrektor hotelu cały czas nad nami fruwał, mimo, że tego dnia była jeszcze inna impreza. Mega cierpliwi, opanowani. Ludzie tam pracujący wiedzieli co mają robić. Na miejscu mieliśmy około 140 gości i każdy cokolwiek potrzebował załatwić w recepcji lub w barze miał to zrobione. Denerwowało mnie jedynie to, ciągle podpisywanie jakiś kwitów, ale w sumie jak pomyśle to dobre rozwiazanie. Umowa była zgodna z tym co zamówiliśmy. Poelcamy. Nie podobał się nam parkingowy. Gburowaty i chamski. Ale samochodów tak pilnował, że jak w nocy kuzyn poszedł po ubrania do auta, nie mógł wyjść z parkingu, do czasu aż sami interwenowaliśmy. Ale okazało się że Pan Parkingowy, to stary policjant, i wział kuzyna za włamywacza! W przypadku pytań piszcie na emeila…