Z perspektywy „gościa weselnego” mogę z calą pewnością powiedzieć o tym miejscu, że jest absolutnie genialne. Przede wszystkim polożone z dala od miejskiego gwaru. Otoczone zielenią i po prostu naturą. Mnóstwo oryginalnych detali, których nie widzialam w innych miejscach. Rozlegly plac na zewnątrz budynku z huśtawkami ogrodowymi, fontanną itd., krużganek,w którym można usiąść i cieszyć się walorami natury. Wewnątrz budynku elementy wystroju, które absolutnie mnie urzekly: sofy w stylu anglosaskim, fotel bujany, kominek, stolik herbaciany, tabliczki z napisem np. „do wódopoju” po prostu trzeba to zobaczyć na wlasne oczy. Bardzo tez podobalo mi się jak bylo serwowane jedzenie, np. salatki w oddzielnych porcjach, jak deserki lodowe, wyglądalo to pięknie i przede wszystkim bylo bardziej estetyczne niż jedna wielka miska z salatą. Moglabym pisać jeszcze wiele o tym miejscu, bo jestem obserwatorem i zwracam uwagę na detale, ale myślę, że warto obejrzeć zdjęcia, ktore są na stronie internetowej i porozmawiać z wlascicielką jeśli ktoś jest zainteresowany. Mnie pani Malgosia osobiście urzekla, bardzo haryzmatyczna osoba, z otwartym umyslem i duszą artysty, na weselu sama doglądala czy wszystko jest ok, a kiedy trzeba bylo, niepotrzebny talerz ze stolu też zebrala. Polecam serdecznie.
a ja wierzę K i K,a pani pisze że zwolniła kogoś?…śmieszne!!!! z tego co wiem to ludzie sami się od niej zwalniają,bo mają dość pracowania po 17 godzin na dobę i jeszcze użeranie się z szefową która *** USUNIĘTO PRZEZ MODERATORA *** i musi się wyżyć na swoim pracowniku (To jest psychiczne). Tej kobiecie zależy tylko na kasie,nawet po każdym weselu zamiast spakować wszystkie jedzenie co zostało klientom to Ona pakuje najpierw sobie do domu,a resztki dostają młodzi ha ha…i dobrze te babsko wie Że ja piszę prawdę!!!!a właściciel jest ok-nie wiem skąd wytrzasnął sobie tą żonkę,ale profesjonalizm trzeba mieć wrodzony a nie nabyty:)
A jednak …
Na taką opinię czekałam … od Pracownika zwolnionego 2.01.2012 roku
Ze względu na szacunek wobec naszych Klientów i Gości pozostawiam Jego opinię bez komentarza.
W trosce o jak najwyższą jakość usług i dobre imię firmy te kroki musiały być poczynione.
Pozdrawiam Wszystkich ciepło Małgorzata Śnieżek
powiem tak: lokal okey, miejsce rowniez
ale nasze menu bylo niezgodne z umowa
na umowie pieknie ladnie opisane a co do czego LIPA wielka LIPA
wiec jestesmy zawiedzeni (my to my najgorsze ze nasi goscie o tym wspominaja ze jedzenia bylo bardzo malo
cena za osobe (195zl)- w miare ale najgorsze sa dodatki za ktore trzeba placic, a moim zdaniem wszystko powinno byc w cenie
kupilismy sporo rzeczy, ktore powinny byc wystawione przed wejsciem…
wlascicielka zapewniala nas ze tak sie stanie – oczywiscie tak sie nie stalo
wlasciciele: p. Gosia widac ze zalezy jej na pieniadzach Wlasciciel – chodzi jakis nadasany zero uprzejmosci
reasumujac oceniam 5 na 10
czuje sie lekko oszukany – zostawilismy u nich sporo pieniedzy bez wiekszego efektu
Maj to przede wszystkim środek wiosny, dzień matki oraz pierwsze grille i cieple wieczory. Niech Was jednak pozory nie zmylą, gdyż maj to także miesiąc pełen ślubnych ceremonii i hucznych wesel. Choć, wbrew tradycji, nie posiada w swojej nazwie literki „R”, maj cieszy się dużym powodzeniem wśród par młodych. A my, cieszymy, się oddając w Wasze ręce kolejny numer Ś jak Ślub, w którym m.in. relacja z otwarcia nowego studia fotograficznego, pomysł na dzieci na weselu wskazówki dotyczące bukietów i dekoracji ślubnych oraz wiele innych porad!
Z perspektywy „gościa weselnego” mogę z calą pewnością powiedzieć o tym miejscu, że jest absolutnie genialne. Przede wszystkim polożone z dala od miejskiego gwaru. Otoczone zielenią i po prostu naturą. Mnóstwo oryginalnych detali, których nie widzialam w innych miejscach. Rozlegly plac na zewnątrz budynku z huśtawkami ogrodowymi, fontanną itd., krużganek,w którym można usiąść i cieszyć się walorami natury. Wewnątrz budynku elementy wystroju, które absolutnie mnie urzekly: sofy w stylu anglosaskim, fotel bujany, kominek, stolik herbaciany, tabliczki z napisem np. „do wódopoju”
po prostu trzeba to zobaczyć na wlasne oczy. Bardzo tez podobalo mi się jak bylo serwowane jedzenie, np. salatki w oddzielnych porcjach, jak deserki lodowe, wyglądalo to pięknie i przede wszystkim bylo bardziej estetyczne niż jedna wielka miska z salatą. Moglabym pisać jeszcze wiele o tym miejscu, bo jestem obserwatorem i zwracam uwagę na detale, ale myślę, że warto obejrzeć zdjęcia, ktore są na stronie internetowej i porozmawiać z wlascicielką jeśli ktoś jest zainteresowany. Mnie pani Malgosia osobiście urzekla, bardzo haryzmatyczna osoba, z otwartym umyslem i duszą artysty, na weselu sama doglądala czy wszystko jest ok, a kiedy trzeba bylo, niepotrzebny talerz ze stolu też zebrala. Polecam serdecznie.
a ja wierzę K i K,a pani pisze że zwolniła kogoś?…śmieszne!!!! z tego co wiem to ludzie sami się od niej zwalniają,bo mają dość pracowania po 17 godzin na dobę i jeszcze użeranie się z szefową która *** USUNIĘTO PRZEZ MODERATORA *** i musi się wyżyć na swoim pracowniku (To jest psychiczne). Tej kobiecie zależy tylko na kasie,nawet po każdym weselu zamiast spakować wszystkie jedzenie co zostało klientom to Ona pakuje najpierw sobie do domu,a resztki dostają młodzi ha ha…i dobrze te babsko wie Że ja piszę prawdę!!!!a właściciel jest ok-nie wiem skąd wytrzasnął sobie tą żonkę,ale profesjonalizm trzeba mieć wrodzony a nie nabyty:)
A jednak …
Na taką opinię czekałam … od Pracownika zwolnionego 2.01.2012 roku
Ze względu na szacunek wobec naszych Klientów i Gości pozostawiam Jego opinię bez komentarza.
W trosce o jak najwyższą jakość usług i dobre imię firmy te kroki musiały być poczynione.
Pozdrawiam Wszystkich ciepło Małgorzata Śnieżek
dolaczam sie do opinii
powiem tak: lokal okey, miejsce rowniez
ale nasze menu bylo niezgodne z umowa
na umowie pieknie ladnie opisane a co do czego LIPA wielka LIPA
wiec jestesmy zawiedzeni (my to my najgorsze ze nasi goscie o tym wspominaja ze jedzenia bylo bardzo malo
cena za osobe (195zl)- w miare ale najgorsze sa dodatki za ktore trzeba placic, a moim zdaniem wszystko powinno byc w cenie
kupilismy sporo rzeczy, ktore powinny byc wystawione przed wejsciem…
wlascicielka zapewniala nas ze tak sie stanie – oczywiscie tak sie nie stalo
wlasciciele: p. Gosia widac ze zalezy jej na pieniadzach Wlasciciel – chodzi jakis nadasany zero uprzejmosci
reasumujac oceniam 5 na 10
czuje sie lekko oszukany – zostawilismy u nich sporo pieniedzy bez wiekszego efektu